niedziela, 27 lipca 2014

Obóz :)

Hej kochani :)
Tak, z obozu wrócilam jakiś tydzień temu, ale posta piszę dziś. Pierwsze dwa dni chciałam trochę odetchnąć i spędzić ten czas z rodziną :) No i tak było, ale kto w środę rano obudził się z gorączką i dostał anginy? Tak, chyba tylko ja mogę dostać angine w wakacje :( i nie miałam siły się do was odezwać, ale ja już powoli wracam do żywych i zebrałam się, żeby nareszcie usiąść i napisać coś dla was!
Więc po takim obszernym wstępie przejdźmy do obozu :)
Mogę wam powiedzieć że było, po prostu WSPANIALE!!!
Do pociągu wsiadłyśmy ok godziny 22, jechałyśmy jakąś godzinke do Tczewa, i potem całą noc dalej aż do Szklarskiej Poręby :) Szczerze? Całonocna podróż, bywa męcząca. Niestety należę do osób które wręcz nienawidzą spać podczas podróży. A potem droga, na piechotkę, z wielkimi plecakami, pod góre.. Nie ma nic lepszego, prawda? ehh, drogą na 1,5 godziny szłyśmy 6 :D spałyśmy tam w schronisku ''Hala Szrenicka'' Bardzo fajne schronisko, zresztą chyba jak wszystkie w których spałyśmy :) tam spałyśmy jakieś 2 noce, podzczas pobytu tam, miałyśmy różne zajęcia, poszłyśmy na Szrenice, ogólnie bardzo fajny czas :D

hahah co ja mam z tą nogą:D















No czas opuścić to schronisko, więc idziem dalej! szłyśmy jakieś 5 gdzin drogą dłuższą od porzedniej :D ale bardzo fajnie, przechodziłyśmy przez granice Czeską, i będąc na miejscu mój telefon łapał Czeską sieć komórkową, ponieważ schronisko ''Odrodzenie'' było centralnie na samej granicy :) następnego dnia, szłyśmy już do następnego schroniska '' Strzecha Akademicka'' i tam zostaliśmy już na 4 noce. Szczerze? Tam chyba było najlepiej z tych 3 schronisk! W cięgu tych kilku dni byłyśmy na Śnieżce, jakieś 2 razy w Karpaczu.. .A okolica? ŚLICZNA!!! <3










I najlepsza część obozu! WROCŁAW!! <3 Po prostu zakochałam się w tym mieście, jest pięknie wspaniale i w ogóle wszystko na raz! Btyłyśmy na tej grająco świecącej fonntannie, na rynku.. Nocleg same znalazłyśmy na plebani :) było milo :> fajne tańce, przygody. Tańczyłyśmy na środku Wrocławskiego rynku macarene z Hiszpanami :D jechałyśmy tramwajem gdzie połowa wsiadła, a przed drugą połową drzwi się zatrzasnęły.. A już w pociągu powrotnym do domu coś się zepsuło i co? miałyśmy nie całe 2 godziny opóźnienia..
Obóz uważam za jak najbardziej udany :) wspaniałe osoby i okolice :) Mam nadzieję że wytrwaliście do końca :) DO następnego :)




2 komentarze:

  1. Piękne widoki :)
    Pozazdrościć takiego obozu ;D

    Zapraszam justlife-jurka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdoszczę *-*

    http://styleeworld.blogspot.com/2014/07/paszcz-od-sheinside-i-filmik.html
    Poklikasz? ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń