poniedziałek, 23 lutego 2015

50 lekcji na...

Hejka kochani:)
Ostatnio nie poznaje sama siebie. Zaczęłam czytać książki. A dokładniej w moich rękach znalazły się dwa dzieła Reginy Brett. Są to '' Jesteś Cudem'' oraz '' Bóg nigdy nie mruga''. Powiem wam że jestem pod wielkim wrażeniem. Obie książki trafiają głęboko i są idealne na trudne chwile w naszym życiu. Dają po prostu wielkiego kopa w tyłek. Pokazują jak ważny w naszym życiu jest Bóg i że każde wydarzenie i osoba postawiona na naszej drodze coś znaczy. I z całego serca mogę je wam polecić!




Bóg nigdy nie mruga 50 lekcji na trudne chwile w życiu

Pięćdziesiąt wskazówek. Pięćdziesiąt lekcji,  w których autorka przeplata własne przeżycia z doświadczeniami ludzi spotkanych na swojej krętej drodze; przywołuje ważne dla siebie postaci znaczące książki i filmy; przypomina o sile psalmów i prostych sentencji.

Jesteś Cudem 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym

Jesteś cudem to zbiór inspirujących lekcji o tym, jak niewiele trzeba, by coś zmienić. To 50 felietonów, które obudzą w nas natchnienie. Choć każdy z nich jest zupełnie inną historią, zebrane w jednym tomie tworzą przewodnik pomagający dostrzec i docenić siłę zmian na lepsze- małych cudów.
REGINA BERTT, doświadczona przez los dziennikarka, wie że szczęście zależy od nas samych. Od naszych wyborów i decyzji, które najczęściej wcale nie są takie trudne =, na jakie wyglądają. Każda próba zmiany świata w okół siebie na lepsze sprawia, że dokonujemy rzeczy niemożliwych. Cudów, które są osiągalne dla każdego nas. Codziennie.

 

A wy czytałyście te książki? Co o nich sądzicie? Polecacie mi jakieś ciekawe ?

wtorek, 10 lutego 2015

JAk tam ferie?

hejka kochani :)
W niedziele po 22 wróciłam do domu, jak pewnie wiecie z poprzedniego posta byłam w Sztutowie. Powiem wam że bardzo miło spędziłam czas i odetchnęłam od codzienności. Codziennie wstawałam o 7 rano, niby ferie i bardzo wcześnie ale czas zajmowały różne spotkania. W przerwach między nimi graliśmy ze znajomymi, rozmawialiśmy, wygłupialiśmy się i oczywiście nie mogło zabraknąć spaceru z wspaniałymi ludźmi :) W piątek wieczorem spotkaliśmy się całą grupą ( ok 40 osobową) byli i młodsi i starsi. Zorobiliśmy sobie taką '' impreze'' były śpiewy przy gitarach, żarty i bardzo dużo jedzenia, w sobotę też zrobiliśmy sobie potkanie ale tym razem w 8 osób gdzie ze śmiechu aż bolał mnie brzuch. Powiem wam że bardzo miło spędziłam czas.
Za jakieś 30 minut wychodzę na autobus. Postanowiłam zrobić dziadkom niespodziankę i jade do nich na noc, mam nadzieje że się ucieszą :)
Do następnego c;





czwartek, 5 lutego 2015

Z życia wyciągnięte #6

Hejka kochani :)
Dziś mamy czwartek, czyli prawie koniec pierwszego tygodnia ferii :( Ale to szybko leci. Dziś wyjeżdżam do Sztutowa i mam nadzieje że będzie fajnie :) Jade tam by się wyciszyć i mam nadzieje że mi się uda :) Ostatnio byłam z Manią, Józią i Mają na łyżwach i na gofrach, a z Manią na zdjęciach. Mania robi bardzo ładne zdjęcia jednak to nie był mój dzień. Wstałam z łożka i załamałam się, ludziom w takim stanie powinno zakazać się wychodzić z domu hahah :D Ale liczy się to że spędziłam miło czas z dziewczynami :)
Wczoraj byłam z Jujką na warsztatach z dziennikarstwa telewizyjnego i w sumie było naet fajnie. Poznałam kilka miłych osób i miło spędziłąm czas. Potem poszłyśmy na łyżwy. Ostatnio w moim mieście otworzyli lodowisko i jestem tam prawie codziennie :) To mogę rozbić bez przerwy i sprawia mi wiele radości. Jednak było troche za zimno i wróciłyśmy do domu na herbatke i jak już wcześniej obiecałam Jujce obejrzałam z nią Igrzyska Śmierci, LUDZIE CO JA ROBIŁAM ZE SWOIM ŻYCIEM TYLE CZASU? Nie mogłam się zebrać żeby go obejrzeć, nazwa sama w sobie mnie nie przekonywała, ale stwierdzam że ten film jest po prostu GENIALNY! Polecam każdemu.
Teraz już spadam bo muszę dopakować jeszcze kilka rzeczy i do zobaczenia :)





piątek, 30 stycznia 2015

Co u mnie+ plany na ferie

Hejka kochani :)
Dziś zaczynam ferie. Znaczy od poniedziałku siedzę w domu bo jakieś choróbsko mnie dopadło. Całe dnie mijają nawet okej, leże w łóżku oglądam jakieś filmy, sprzątam, czytam (tak jest Madzia czyta) takie leniwe dni. Ale zaczynają się ferie więc chce coś w nich robić, by nie stracić czasu na leżenie przed komputerem Nieby nie będę robić nic ciekawego. Jadę na kilka dni do Sztutowa i niestety/ stety przez ten wyjazd nie będę mogła pojechać na harcerskie zimowisko, coś za coś. Mam już zaplanowane kilka spotkań z przyjaciółmi. A poza tym mam w planach pojechać na 2/3 dni do dziadków na wieś. To miejsce ma w sobie coś magicznego i bardzo lubię tam odpoczywać. W moim mieście już otworzyli lodowisko więc jak tylko wyzdrowieje ruszam na łyżwy!
Do następnego!
A wy jakie macie plany na ferie?

czwartek, 22 stycznia 2015

Z życia wyciągnięte #5

Hejka kochani!
Jakoś od początku roku nie mam humoru na nic, staram się wciągać szczęście z najdrobniejszych mementów, ale nie wychodzi. Każdy ma w swoim życiu taki dołek w którym tkwi, jednym udaje się szybciej z niego wydostać innym szybciej ale jak to napisała Regina Brett '' Czas leczy nie mal wszystkie rany- daj mu tylko trochę czasu'' a ja z tym 100% się zgodzę.
Ostatnio dużo wspaminam chwil z dzieciństwa i nie tylko. W szkole teraz były wystawiane oceny i musze się przyznać że opuściłam się w nauce i trzeba się wziąć. Jak na ten semestr wychodzi mi średnia 4,5 a mam ambicje na pasek więc 'do roboty'. Do ferii został mi tydzień i odliczam bo już jestem wykończona. Mojed ni mijają ostatnio tak że wstaje, nieżywa idę do szkoły, wracam nieżywa, jem obiad, lekcje, trochę nauki, czytam sobie kilka stron książki, siedzę przed komputerem ide spać. I tak od nowa. Ostatnio Klaudia (moja przyjaciółka z klasy) miała urodziny więc małą grupką wybraliśmy się na pizze. W dodatku znowu zepsuł mi się telefon. Zostawiam wam kilka zdjęć i do zobaczenia!







niedziela, 18 stycznia 2015

Winter sesion :)

Hejka kochani :)
Nareszcie mamy śnieg! A raczej był i już się zmył. Śliczny ten widok, po postu nie mogłam się napatrzeć, jednak chodzenie w takim zimnie po dworze mnie nie zadowala, i wole siedzieć w domku z gorącą herbatką :) Jednak jakiś czas temu mimo mrozu razem z Jujką postanowiłyśmy wybrać się na sesje zdjęciową. I bardzo się ciesze że poszłyśmy. Jak często po naszych sesjach, stwierdzam że zdjęcia są beznadziejne, tak po tej więksość mi się spodobała :) (jakiś dobry dzień, czy coś)
Na sobie miałam mój ostatnio chyba ulubiony sweterek z C&A, który idealnie komponuje się z zimowym krajobrazem, oraz spodnie w gwiazdki, pochodzące z Villi <nie wiem jak to się pisze> i moje buciki z Centro, które uwielbiam, są bardzo wygodne, i pasują chyba do każdej stylizacji :)
Mam nadzieje że post się wam podoba i do następnego :)









poniedziałek, 12 stycznia 2015

Z życia wyciągnięte #4

Hejka kochani!
Co się u mnie teraz dzieje? W sumie nie wiele, taka rutyna szkoła dom, szkoła dom i tak w koło. Oczywiście spędzam czas przed komputerem, ale jakoś nie mogę się zebrać żeby coś napisać. Po prostu mi się nie chce. Nie mam też ciekawych zdjęć. W szkole w sumie nawet okej, nauczyciele przymierzają się do wystawienia ocen. Nawet wpadło mi ostatnio kilka pozytywnych:) Myślę że dobrze zaczęłam ten dzień, jednak zdecydowanie jestem za leniwa. Ale ostatnio znalazłam różne blogi z opowiadaniami i tak się w ciągnęłam w ich czytanie że o niczym innym niż to nie myśle..
W sobotę były 10 urodziny mojej drużyny! Także była mała '' imprezka''. Świetnie się bawiłam i zobaczyłam kilka osób z którymi nie widziałam się właściwie od wakacji. Wiedziałam że jak przyjadą chłopacy to będzie wesoło. No i oczywiście było. Głupie zdjęcia, gra w balona, tak to leciało :)) Krótko: GENIALNA ZABAWA
W niedziele był WOŚP, więc na hali sportowej w moim mieście jak co roku odbywały się różne rzeczy. Jakieś stoiska z fantami, jedzeniem, różnego rodzaju licytacje oraz występy artystyczne szkół z naszego miasta. Ja poszłam tam głównie dlatego że śpiewała moja przyjaciółka, i w sumie chciałam się trochę pokręcić. Było trochę mniej ludzi niż w zeszłym roku, ale zdecydowanie fajnie. Do domu wróciłam na pieszo, więc pierwsze co zrobiłam po rozebraniu się, to zrobiłm gorącą herbatę i siadłam pod kołdra. I tak minęła mi reszta dnia. A dziś? Dziś poniedziałek, jedynym plusem tego wszystkiego było to że na wf' ie skakaliśmy na skakance. Jest to  moja miłość od dzieciństwa więc mogłam się wykazać. JA się z wami żegnam i do nastęonego!



A jak wam minęły te ostatnie dni ?